Pod koniec zimowego sezonu czas zrobić listę "must have". Pośród wielu rzeczy, znalazła się "dżinsowa kurtka", tymbardziej że może ona służyć przez dobre kilka lat :)
Wypatrzyłam sobie taką kurteczkę w Bershce, ale zanim ją kupiłam zwiedziłam ciuchlandy :) I ku mojej uciesze, na wieszaczku czekała na mnie kurteczka o idealnym kroju za okrągłe 20zł :))
Już tego samego wieczoru przysiadłam do wypruwania haftów, co zajęło mi dobrych parę dni. Następnie popieściłam kurteczkę wybielaczem i zakupiłam ćwieki :) Jestem zachwycona efektem końcowym, ponieważ takiej dżinsowej kurtki nigdzie nie byłam w stanie znaleźć a takową właśnie chciałam.
Kolejna udana, moim zdaniem, metamorfoza ubrania w tym miesiącu :)
Bardzo fajnie przerobiłaś tę kurteczkę. Zmieniłaś kurtkę z nieco dziecinnym haftem w ciuch z pazurem, wyglądający jak z najnowszej kolekcji jakiejś sieciówki - i zaoszczędziłaś przy tym stówę, jeśli nie więcej :).
OdpowiedzUsuńsuper zmieniłaś tą kurtkę! w życiu nie powiedziałabym, że to ta sama!
OdpowiedzUsuń